Już w listopadzie

Pojawi się nowy krążek Stinga. Na dodatek pierwszy od kilkunastu lat bardziej rockowy. Przedsmak płyty miałem (a właściwie mieliśmy z żoną) w Sopocie, gdzie Sting dał rewelacyjny koncert. Był taki, jakiego lubimy go najbardziej. Bo to, że akurat takiego gonimy go od lat, to już domowa legenda. Nie udało się na Śląsku, bo grał tylko kawałki The Police. Nie udało się w Berlinie, bo wystąpił ze starymi pieśniami w towarzystwie lutni. Nie udało się w Poznaniu, bo tak tylko symfonicznie. Wreszcie jest, udało się. Sopocki koncert to było to, czego nam brakowało, czyli Fields of Gold i temu podobne kawałki. Sama słodycz, bo i forma nadzwyczajna u tego niemłodego już artysty.
Przy okazji dwie niespodzianki. Pierwsza – jego syn Joe Sumner, który zagrał przed nim, a potem towarzyszył mu w chórkach. Rewelacja, głos jak ojca lat temu kilkadziesiąt. Warto zapamiętać nazwisko, bo jeśli coś wyda solo, a nie z dotychczasowym zespołem, to może być wydarzenie. Druga – Sing mówił, że na tej nowej płycie będzie akcent polski, poświęcony jakiemuś wujkowi o naszych korzeniach. I ten akcent zabrzmiał, wybrzmiał. Króciutko, ale jakże smacznie. Już nie mogę się doczekać jesieni.
Na razie piosenka, promująca album “57th & 9th”, czyli I Can’t Stop Thinking About You (akurat ona mnie nie powala).

Napisane przez:

Jeden komentarz do “Już w listopadzie”

  1. 18-09-2016 o godz. 21:21, Karol Mendocha pisze:

    Stary dobry Sting z lat 80. i początku 90. Dobrze wiedzieć, że jest Pan fanem Stinga.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie