Dwa razy polecam

Tak się złożyło, że byłem ostatnio na dwóch polskich filmach biograficznych i oba warte są polecenia. Powidoki, ostatni film Wajdy, ogląda się inaczej niż wszystkie, właśnie ze względu na pożegnanie z osobą reżysera. Na pewno nie jest to arcydzieło, nie jest to też jakiś wystrzałowy film typu „Człowiek z żelaza”, bardziej kino artystyczne, choć na pewno nie aż takie jak „Panny z Wilka” czy „Brzezina”. W każdym razie świetna rola Lindy, parę mocnych symboli, idealne odzwierciedlenie epoki, a jednocześnie możliwość odniesienia całej sytuacji do obecnej rzeczywistości. Czyli polecam po raz pierwszy.
Na drugim filmie byliśmy z żoną zaledwie wczoraj. I choć w przeciwieństwie do niej, nie przepadałem za Boczarską, muszę się zgodzić, że udział w „Sztuce Kochania. Historii Michaliny Wisłockiej” to jej życiowa rola, którą przekonała mnie do siebie. Oczywiście scenariuszowo szału nie ma, bo o Wisłockiej wiele już powiedziano, więc zaskoczeń i niespodzianek nie ma, ale to na pewno przyzwoite polskie kino, więc polecam po raz drugi.
JK

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie