Tną jak leci – zgodnie z prawem. Niestety

Zawyła Polska wzdłuż i wszerz, słysząc warkot pił, tnących drzewa jak nigdy dotąd. Być może w większości legalnie i w dobrej wierze, być może na zapas, bo przecież za parę tygodni ustawa o wycince drzew pójdzie do poprawki. W każdym razie ruch w drzewnym interesie trwa, co widać gołym okiem. Wystarczy rozejrzeć się wokół. Oczywiście wszystko to za sprawą liberalizacji prawa o ochronie przyrody. To ta zmieniona naprędce ustawa – zbyt naprędce. Projekt przedstawiono 7 grudnia, a już 28 ustawę podpisał prezydent. To ta ustawa otworzyła wrota do wycinki, zachęciła, a w niektórych przypadkach na pewno przyśpieszyła rżnięcie, które być może i tak było nieuniknione. Podobnie jak teraz naprawienie ustawy, co PiS już zapowiedział.

Obawiam się jednak, że żadne prawo nie zastąpi edukacji. Bo to ona powinna pomóc w odpowiedzi na pytanie, czy drzewo jest prywatną własnością, które można bez problemów wyciąć, czy też – skoro oczyszcza powietrze i produkuje tlen dla wszystkich wokół – musi być traktowane szczególnie. Tymczasem zamiast edukacji mamy od początku roku warkot pił i świst siekier. A ludzie, jak to ludzie. Gdy pisałem o pewnych zagrożonych drzewach w naszym powiecie, usłyszałem, że skoro prawo nie pozwala wyciąć, to „my już mamy swoje sposoby”. A to parę razy podlejemy roztworem soli, a to przytniemy korzenie. I samo się zawali. Bo tak chce suweren, patrzący wokół z własnej perspektywy. Choć może gdyby stanął wyżej, może nawet na tym pniaku po właśnie ściętym drzewie, zauważyłby, że tam dalej też zaczyna brakować drzew, krzewów, cienia, czystego powietrza, ptaków, owadów… I tak naprawdę to wcale nie chce zmieniać swojego otoczenia na gorsze. A przynajmniej nie powinien chcieć.
JK

1


2


4


5


7


9


10

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie