Dworskie gazety. Na konferencji w Sejmie m.in. o mediach kontrolowanych przez samorządy

To fragment tekstu z Serwisu Samorządowego PAP:

Przez 25 lat w Polsce został zdemoralizowany system mediów lokalnych. To system mediów kontrolowanych przez władze samorządowe, na który wykorzystywane są środki publiczne – uważa Grzegorz Gauden, były redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” i były dyrektor Instytutu Książki.

O stanie mediów lokalnych, konieczności ochrony wolności twórczej i zapewnienia dobrej edukacji kulturalnej oraz potrzebie zwiększenia nakładów na kulturę rozmawiali w sobotę w Sejmie uczestnicy konferencji o wolności w kulturze, zorganizowanej przez Unię Europejskich Demokratów.
(…)

Grzegorz Gauden, były redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” i były dyrektor Instytutu Książki oświadczył, że w Polsce dochodzi do „demontażu mediów, czyli czwartej władzy”. „Nie mam najmniejszych wątpliwości, że w niedługim czasie będziemy mieli z takimi ruchami ustawodawczymi i faktycznymi, które spowodują, że media komercyjne w Polsce znajdą się ze strony rządzącej pod ogromną presją finansową i prawną. (…) Nie ma najmniejszej wątpliwości, że to, co nazywa się repolonizacją czy renacjonalizacją mediów, będzie de facto ich upaństwowieniem” – powiedział Gauden.

Gauden przyznał zarazem, że „mechanizm nieczystych relacji między władzą publiczną a mediami w Polsce istniał przez całą III RP”.

„Przez 25 lat w Polsce został zdemoralizowany system mediów lokalnych. To system mediów kontrolowanych przez władze samorządowe, na który wykorzystywane są środki publiczne. To tygodniki i dwutygodniki wydawane przez lokalne domy kultury, które są absolutnie dworskimi gazetami, wybijającymi do nogi niezależne media w tych gminach i powiatach” – dodał. Mimo wielokrotnych apeli do różnych rządów o wprowadzenie ustawowego zakazu wydawania środków publicznych na media (…) nigdy takiego zakazu nie wydano. Było to w interesie wszystkich partii politycznych. Moim zdaniem ten mechanizm, który obserwowaliśmy poprzez 25 lat na szczeblu gminnym, będzie teraz powoli nabierał rozpędu na szczeblu centralnym” – ocenił Gauden.
*
Tyle PAP. W powiecie oławskim na razie opisywany stan na szczęście nie występuje w czystej postaci, choć w tym kierunku idą próby np. domaniowskiego samorządu, który sam chciałby zajmować się tym, co ukazuje się na jego terenie (patrz Express). Inne samorządy rozumieją, że czym innym jest bezpłatny biuletyn, wydawany przez samorząd, żeby informować o tym, co się zrobiło, jak mamy to w gminach miejskiej i wiejskiej Oława, a czym innym próba udawania niezależnego wydawnictwa, które de facto jest nachalną propagandą jedynej i słusznej władzy, przy okazji niszczącej reklamowy rynek lokalny, będący naturalnym środowiskiem gazet niezależnych. Bo to trochę tak, jakby samorządy – wykorzystując do tego możliwości wynikające ze sprawowania władzy, i środki publiczne, otworzyły np. supermakety, gdzie swoim potencjalnym wyborcom rozdawałyby wszystkie towary gratis. Nie na tym polega uczciwy handel i uczciwa konkurencja rynkowa. Jak na razie żaden rząd nie rozumiał tego, bądź nie chciał zrozumieć, a – jako środowisko polskich niezależnych gazet – próbowaliśmy rozmawiać niemal ze wszystkimi, poczynając od Buzka. Jakoś nie spodziewam się, że tym razem mogłoby być lepiej.
JK

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie