A jednak pierniki!

Toruń się kojarzy wiadomo jak. A jednak te stare skojarzenia, czyli z Kopernikiem i piernikami, mogą być żywe. Tak jak Żywe Muzeum Piernika w Toruniu. Gorąco polecam, bo to świetna atrakcja dla wszystkich – dosłownie. Więc jeśli pod koniec wakacji będziecie przemierzać Polskę z góry na dół albo z lewej na prawą, to Toruń zawsze niemal w środku, więc warto wdepnąć. Oczywiście dla Kopernika, dla uroczej starówki, nieźle odrestaurowanej, dla bulwaru nad Wisłą, ale przede wszystkich dla pierników, a właściwie dla tego przedziwnego muzeum.

Tu nie ma gablot do oglądania. Trzeba zakasać rękawy i do roboty!


Wiecie, jakie przyprawy dodaje się do piernika? To wam się tylko zdaje, że wiecie. Wiedźma, która o tym opowiada, naprostuje waszą niewiedzę. I to organoleptycznie


A jak już własnoręcznie zrobiony piernik, według średniowiecznej recepty, macie w dłoni, można na kolejne piętro, gdzie dowiecie się i zobaczycie, jak wyrabiano pierniki mechanicznie mniej więcej sto lat temu


Wtedy już nie ręcznie, ale za pomocą takiej maszyny mieszało się ciasto


A dla chętnych dodatkowa lekcja zdobienia pierniczków lukrem


Muzeum ciekawe, oryginalne, wszystko prezentują, a właściwie odgrywają, aktorzy mówiący w dawnym języku, dowcipnie, nikt się nie nudzi


I ja tam byłem, pierniczyłem jak mało kto i jeszcze mistrz mi za to dziękował, czego i wam życzę

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie