Bywaj Zdzichu!

Styczeń jakiś taki zrobił się pożegnalny. Niedawno dotarła do mnie wiadomość, że i Zdzicha Smektałę trzeba było pożegnać. Niby z Wrocławia on, ale i nasz. Nie tylko dlatego, że prowadził w Oławie parę imprez w Rynku. Młodsi tego nie pamiętają, ale był taki czas, że współpracowaliśmy także gazetowo. Zdzichu robił dla nas stronę satyryczną „Organ stały Mleczki i Smektały”. Smektała i inni pisali (m.in. Jan Kaczmarek), a Mleczko rysował. Kiedy to było? W ostatnim dziesięcioleciu ubiegłego wieku, czyli jednak dość dawno. Wtedy Zdzichu miał swoje biuro w galerii Mleczki na wrocławskim Rynku, gdzie musiałem jeździć po materiały (internetu jeszcze u nas nie było).
Wyjątkowy człowiek. Człowiek orkiestra. Bywaj Zdzichu tam, gdzie teraz jesteś i słuchasz swego ukochanego bluesa.

Tak to wyglądało w 1997 roku

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie