Paszportowa masakra

Wydawało mi się, że gdy w połowie stycznia otworzyli nową salę obsługi klienta w Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu, taką do spraw paszportowych, za 10 milionów złotych, to kolejki znikną i będzie wreszcie jak w cywilizowanym kraju.

Sala faktycznie nowa, wielka, ale…

Przeliczyłem się. Jest tylko trochę lepiej, a właściwie troszeczkę, bo czasu nadal trzeba zmarnować… No właśnie. Mieliśmy numerek 130. Chcecie wiedzieć, ile czekaliśmy w kolejce na złożenie wniosku? 60 minut? Mało… 120 minut?! Mało… Ile? Zobaczcie w najnowszej gazecie – to może być ważne dla tych wszystkich, którzy na wakacje wybierają się za granicę, a jeszcze nie mają paszportów i czekają na ostatnią chwilę. Prawdziwe kolejki dopiero przed nimi.

Architektonicznie przystosowanie atrium Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu do obsługi klientów to ciekawy pomysł. Sala wygląda interesująco i nowocześnie

Nowe stanowiska nie zlikwidowały jednak kolejek

Tak tłumnie było w środę 27 stycznia około godz.12.00

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie