Bez demagogii, proszę

I rozlała się dyskusja o nauczycielach. Bo strajk. I dobrze, że się rozlała, bo wiele trzeba w oświacie zmienić, np. moim zdaniem zróżnicować pensum nauczycielskie w zależności od przedmiotu. Czy środowisko jest gotowe, aby o tym rozmawiać, czy tylko o kasie? Teraz pewnie głównie o kasie, bo tego dotyczą postulaty, ale kiedyś nie unikniemy zdecydowanie szerszej dyskusji. Czytając jednak choćby tylko wpisy na naszym portalu widzę, że powtarza się demagogiczny argument przeciwników strajku: Jak im tak źle, niech idą do Lidla albo Biedronki, to będą zarabiali więcej. Owszem, pewnie niektórzy by poszli, a może nawet pójdą i odnajdą się w sklepie. Mam jednak wątpliwości, czy chodzi nam (Polakom, Polsce, rodzicom, władzy), aby droga w druga stronę także była uczęszczana? Bo o ile każdy nauczyciel może iść pracować na kasie, to jednak nie każdy pracownik Lidla czy Biedronki (z całym szacunkiem) odnajdzie się w szkole. Bo tam jednak przydałoby się coś umieć, coś wiedzieć i jeszcze potrafić to przekazać młodszym. Odczytanie ceny rajstop to jednak coś innego niż grzebanie w głowach dzieci i kształtowanie przyszłych pokoleń. Dlatego apeluję o powściągliwość w strajkowej dyskusji, a chłodząc nastroje i rozumiejąc nauczycielskie postulaty przypomnę anegdotkę o Arystotelesie.

Pewien bogacz zapytał Arystotelesa, czy ten by się zgodził nauczać jego syna. Arystoteles zgodził się, lecz podał wysoką stawkę. Bogacz się wzburzył:
– Aż tyle? Za te pieniądze można kupić osła!
– To kup. Będziesz miał dwa osły.
JK

Napisane przez:

komentarzy 5 do “Bez demagogii, proszę”

  1. 09-04-2019 o godz. 13:25, Zenek pisze:

    szkoda, że od Arystotelesa czerpie Pan tylko anegdoty

  2. 09-04-2019 o godz. 13:51, admin pisze:

    Cóż, akurat parę dni temu w rozmowie z Michałem Rusinkiem na temat mowy nienawiści pojawił się wątek Arystotelesa, więc wychodzi, że czerpię także (choć przez pośredników) nie tylko anegdoty, ale i efekty jego przemyśleń 😉 Przy okazji polecam tę rozmowę w gazecie świątecznie – już za tydzień.
    JK

  3. 11-04-2019 o godz. 07:35, Bater79 pisze:

    …i tu mamy upadek etosu nauczyciela „bydła i trzody” nic wspólnego z Arystotelesem ,nawet z tym osłem…. tu przesyłam panu link (jeszcze nie usunięty) myślę,że druga strona czyli rodzice powinni o tym wiedzieć kto uczy ich dzieci …etyka hahaha…http://www.wykop.pl/ramka/4893715/w-czasie-pisania-egzaminu-puszczali-przez-megafon-odglosy-trzody-chlewnej-i-krow/

  4. 11-04-2019 o godz. 08:52, admin pisze:

    Żeby mówić o etosie, trzeba ludziom albo odpowiednio płacić, albo liczyć na misjonarzy. Ci ostatni, owszem, są wśród pedagogów, ale w mniejszości. Trzeba więc płacić, a potem wymagać etosu. Nie odwrotnie. Edukacja to przyszłość, a tu każda inwestycja jest opłacalna i wartościowa.
    JK

  5. 11-04-2019 o godz. 09:35, Bater79 pisze:

    Bez demagogi proszę,…. sam pan się,złapał we własne sidła czyli ile…to jest dużo? Po drugie,dzieci im nie płacą,po trzecie Pan dobrze wie że,to wszystko jest politycznie,wybory ect. Pan,dobrze wie,że przez długi czas nauczyciele (od 89r) mieli „swoją” władzę za sterami SLD,PO dostali ochłapy i cicho siedzieli,mieli duży wpływ jak ta edukacja ma wyglądać,też nic nie zrobili…. Karta nauczyciela,jakość kształcenie,bo dla mnie to jest najważniejsze

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie