To się musi skończyć inaczej

I po strajku. Czy na pewno? Czy teraz polska oświata jest lepsza niż przed strajkiem? Nie. Jest dużo gorsza, bo oprócz rozżalonych pedagogów, którzy mieli prawo i powód domagać się podwyżek, dodatkowo teraz mamy nauczycieli poniżonych przez władzę, odrzucanych przez część spółeczeństwa, nie mówiąc już o obrażanych czy oburzonych skalą hejtu, jaki się na nich wylał. Są wśród nich i ci, którzy teraz będą pracować tak, jak wszystkim się wydaje, że pracują, czyli obowiązujące minimum (te słynne 18 godzin publicznie) i koniec. Już to widać w wielu szkołach, gdzie zamiast zabrać się za nadganianie straconego dla nauki czasu, teraz czas tracą uczniowie, bo nauczyciel na urlopie, a zastępstwo to wiadomo. Słychać też o podziałach wśród grona pedagogicznego, o nastawianiu uczniów przeciwko tym, którzy strajkowali. – Bo wyście nas nie przygotowywali do egzaminu, to my teraz nie chcemy brać w tym udziału – usłyszała jedna z oławskich nauczycielek, zachęcająca uczniów do jakiejś aktywności pozalekcyjnej. Z drugiej strony leciały niewybredne komentarze o łamistrajkach.
Tych podziałów w zespołach nauczycielskich nie da się szybko zakopać. Tracimy na tym wszyscy.
Zawieszenie strajku niczego nie rozwiązało poza tymczasowym załatwieniem problemów maturzystów i uspokojeniem sumień pedagogów, myślących o przyszłości młodych ludzi (czyli przyszłości Polski). No i pozwoliło rządowi na chwilową satysfakcję. Ale tylko chwilową. Wrzesień nadejdzie, problem wróci. Bo teraz w polskiej szkole jest znacznie gorzej niż przed strajkiem.
JK

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie