Gruzja3

Wpisując do wyszukiwarki nazwę „Kazbegi” na sto procent dostaniecie mniej więcej taki obrazek:

To obrazek znany z wszystkich przewodników po Gruzji. Top topów – tu trzeba być. Czy na pewno?


Przede wszystkim to nie jest żadne Kazbegi, tylko Cminda Sameba – prawosławny klasztor z XIV wieku w pobliżu miasteczka Stepancminda, położony na wzgórzu, na wysokości 2170 m n.p.m. Wszystkie informacje mówią, że nad klasztorem góruje szczyt Kazbek. I to prawda, tylko te fotki, najczęściej spotykane w sieci i w atlasach, nie pokazują szczytu Kazbeg, bo wtedy zdjęcie nie jest tak spektakularne. Tan sam klasztor na tle Kazbegu – czyli jednego z najwyższego szczytów Kaukazu (na granicy Gruzji z Rosją) o wysokości 5033,8 m n.p.m., który leży w Paśmie Bocznym Wielkiego Kaukazu, podobnie jak Elbrus, i jest tzw. drzemiącym wulkanem, zbudowanym z law trachitowych – wygląda tak:

Ten po prawej to „nasz” pięciotysięcznik


No, ale oczywiście takie fotki dla turystów są lepsze i to one promują Gruzję:

Prawda, że robi wrażenie?


Tyle tylko, że od tego roku pod sam klasztor zrobiono drogę asfaltową, więc ilość i bliskość marszrutek czy innych jeepów psuje klimat, niszczy kadr, zanieczyszcza obraz, który jeszcze parę lat temu był klarowny, czarodziejski. A dziś?

Trzeba trochę pokombinować, żeby usunąć z kadru te wszystkie auta. A jest ich coraz więcej, bo wraz z asfaltówką, wjeżdżają tu praktycznie wszystkie samochody, wcale nie muszą już mieć jak kiedyś napędu na cztery koła


To dla tego widoku warto tu przyjechać


Trzeba jednak wiedzieć, że wycieczka z Tbilisi trwa około 3 godzin, kosztuje mniej więcej 45-55 lari za osobę lub ok.300 lari za auto w obie strony. Nie potrzeba wcześniej niczego rezerwować. Wystarczy krótki spacer po tbiliskiej starówce, aby ktoś zaproponować ci tę oraz inne wycieczki. Po drodze do Kazbegi, a dokładniej do miejscowości Stepancminda u stóp góry Kazbek, biura podróży proponują trzy standardowe przystanki, ale – szczerze – nie są one wiele warte (zalew otoczony górami, pomnik przyjaźni gruzińsko-radzieckiej). Co innego sama droga.

Bo to tzw. Gruzińska Droga Wojenna (gruz. საქართველოს სამხედრო gza – sakartwelos samchedro gza). Pod tym określeniem kryje się malownicza trasa biegnąca w poprzek Wielkiego Kaukazu. Obfituje w piękne widoki i zabytki gruzińskiej cywilizacji. Popularnie zwana Drogą Wojenną stanowi główną trasę łącząca Kaukaz Południowy z regionem Północnego Kaukazu. Liczy 208 km pomiędzy Tbilisi i Władykaukazem (w Północnej Osetii)

Każdy znajdzie tu coś dla siebie


Tam w dole to właśnie Stepancminda


Cdn.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie