Lwów – 1

Obiecałem coś o Lwowie. To zaczynamy. Ale nie mam zamiaru powtarzać tego, co jest wszędzie, czyli opisywać topowe miejsca turystyczne. Skupię się na tym co nas (byłem z żoną) zaskoczyła, zaciekawiło, a nawet rozśmieszyło itp.
Wiadomo, że Polaków najbardziej interesuje polski Lwów. Proponuję więc swoistą miejską grę w wyszukiwanie napisów po polsku. A jest tego całkiem, całkiem sporo…

Oczywiście najciekawsze są te odnalezione w najmniej spodziewanych miejscach, wyzierające spod tynku i innych napisów. Trzeba jednak wchodzić w bramy, poszwędać się po podwórkach


A to czasami bardzo malownicze miejsca


Poneieważ Ukraińcy w dużym stopni żyją z polskich turystów, w wielu miejscach pojawiają się nawiązania do starych przedwojennych napisów. I czasem naprawdę trudno rozpoznać, czy to oryginał, czy tylko odtworzenia na potrzeby turystycznej fotki


To na przykład napisy żywcem przeniesione (odtworzone) z przedwojennej fotografii na mury domu przy ul. Kotlarskiej


I jeszcze jedna fotka z tego samego miejsca


A tak było na ulicy Kotlarskiej w tym samym miejscu przed wojną


Tu stare napisy są elementem wymogów konserwatorskich


A tu po prostu stara reklama piwa, która nadal jest robione we Lwowie, ale o tym innym razem


Oczywiście najwięcej polskich napisów znajdziemy na Cmentarzu Łyczakowskim, bo to – wiadomo – Zapolska, Bełza czy Konopnicka. Tam jednak idą wszystkie wycieczki. Warto jednak zejść z utartych ścieżek.

Gdybym był szefem PKP już dawno postarałbym się o renowację tych paru nagrobków, których „mieszkańcy” aż tak identyfikowali się z firmą


Tu spoczywa były naczelnik warsztatów kolei. Były. Czy to nie brzmi dumnie?


To jest nasz hit. „Wdowa po literacie”. Nawet dziś, czytając te słowa, można czuć żałość, współczucie i litość dla tej kobiety, której jedynym życiowym osiągnięciem było bycie wdową po kimś. Oczywiście to znak czasów – tak się wtedy mówiło, tak pisało, taka często była pozycja kobiety. Warto poszukać ciekawych nagrobków, bo miejsca związane ze śmiercią całkiem sporo mówią nam o życiu


A to epitafium warto przeczytać do samego końca. Też chciałbym takie mieć… Amen.


Cdn.

Napisane przez:

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyc następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Strony

Szukaj

Nieco o stronie

Umieszczam tu zapiski redaktora naczelnego tygodnika powiatowego - na różne tematy, często związane z gazetą, ale niekoniecznie